Może to był dobry dzień, może był. Lecz nie jest! Codziennie, bez słów, dotyku, glębokich spojrzeń kocham Cię... Kilka chwil przelotnych-przenikających oczu, bez których ciężko byłoby mi żyć. Nie chce jush dłużej tak trwać, chce pokazać co napraffde we mnie siedzi, jeszcze chwilę, minutę, sekundę...
Najnowsze Wpisy
Jest mi teraz bardzo ciezko. Jestem samotna, nic mnie nie cieszy wszystko mam w gleboko w dupie, bo nikomu jush nie ufam. Wszyscy są coraz dalej ode mnie, moze niedlugo bardzo daleko. Nie mam nadzieji ze bedzie lepiej. Łzy tęsknoty, bólu, żalu. Tylko dlaczego? :( Nie wiem gdzie szukac drogi, nie potrafie jush isć, nie mam jush sily aby walczyc, o Nią o Niego, o wszystkich ktorym chcialam powiezyc swoją osobe, o wszystkich, ktorzy zawsze byli ze mną, kiedy bylo zle, dobrze, kiedy poprostu bylam. Nie dam rady dluzej kochać falszywych slooff, nie chce dluzej cierpiec, chce umrzec...
no ja nic o feriach do konca nie pisalam.wiec po tej dyskotece we wtorek to chodzilysmy sobie do baru z paulkom i sobie p!wAcHo codziennie popijalysmy. A w sobote to poszlysmy do Daniela S. i byl tam Grzegorz S. i Tuśka i MArcelka i Dowsnon (:P) i Dominik no. i tam potem powró byl ciezki, nie tylko jakby sie moglo zdawac dla moich towarzyszek ale uwierzcie mi dziwuszki dla mnie tesh :P. w poniedzialek znooff bylam z Paulkom u Danielka ale łagodniej bylo
teraz jej jush szkola ale jakos daje rade. bo w skole (a raczej w kalsie są takie dwie osoby ktore "trzymają mnie jeszcze przy tym zyciu szkolnym" ) jednom jush mam obok drugą niestety jeszcze nie ale ale ale zmienie to :)
dawno nie pisalam ale poprostu zmienialam bloga i troszku mi to zajelo lol. A wiec są jush ferieeeeeeeeee. W poniedzialek bylam z Karolinką na baseniku a potem kupilam prezent dla marcelki (ode mnie i od Paulki), bo w pon miala urodzinki. I poszlam na te urodzinki ktore byly na gorce(hahaha) ale bylo strasznie gites i byyyylo suuper looool . Wczoraj pojechalam Z Paulkom Natalkom Marcelkom Kasiom do 220 v czyli do dyskoteki (lol) i sie wybawilam nawet super i rozlalam wino i git :). A dzis jest dzis i zapowiadają sie nuuudy ale damy rade <lol>
czasami w życiu jest tyle zła że wydaje mi się ze nie wytrzymam i peknie mi serce a w nim przyjazn milosc nadzieja szczescie radosc . Teraz czuje ze memu sercu brak sil ze nie wytrzyma zlego losu ktory niszczy wszystko po kolei niszczy bezdusznie kazdą dobra rzecz w moim zyciu powoli bolesnie i trwale boje sie ze zabierze mi wszystko co najcenniejsze zabil jush jedną wartosc ktora byla dla mnie niezwykle wazna i potrzebna brak mi go czuje w sercu dziwny zimny i ciezki dotyk ktory daje mi mysli ze strace teras cos znacznie bardziej potrzebnego mojej duszy tyle zla tyle lez ! placze bo zal mi tego co trace co ucieka coraz to dalej i dalej
nie potrafie myslec o tym co ginie
nie potrafie klamac ze wszystko bedzie dobshe
nie chce poczuc jeszcze raz bolu
chce wierzyc w milosc, kotra wszystko zniesie
pragne poczuc, ze moge mu zaufac
slyszec chce od Paulki ze zawsze bedzie przy mnie
nie chce wiedziec ze kiedys umre
tyle zla....

